Przez rok po wyzwoleniu spod okupacji hitlerowskiej na mapie administracyjnej wyzwalanego kraju nie było jeszcze województwa rzeszowskiego. Ale Rzeszów stolicą województwa już był! Tyle tylko, że… lwowskiego, a w zasadzie tej części województwa lwowskiego, która znalazła się pod zwierzchnictwem Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego. Ten paradoks wziął się stąd, że specjalnym dekretem anulowano okupacyjny podział administracyjny, nie wprowadzając jeszcze nowego. Podział na województwa de iure był więc taki jak przed wojną. Taki stan rzeczy trwał do lipca, a w zasadzie do sierpnia 1945.
W lipcu 1944 roku w wyniku tzw. operacji lwowsko-sandomierskiej wojska radzieckie wkroczyły na teren obecnego Podkarpacia. Pod naporem czerwonoarmistów i współpracujących z nimi polskich partyzantów Niemcy opuszczali kolejne miejscowości. 24 lipca wojska radzieckie sforsowały San w rejonie Jarosławia, 27 lipca padł Przemyśl, 29 lipca wieczorem czołowe pułki 350 dywizji piechoty gen. mjr. Grigoirija Wiechina wyszły nad Wisłę w rejonie Baranowa Sandomierskiego i rozpoczęły forsowanie rzeki. 2 sierpnia wyzwolony został Rzeszów. W kolejnych dniach Rosjanie wkraczali m.in. do Tarnobrzega, Sanoka, Mielca, Ropczyc, Dębicy. Na zajętych teenach kształtowała się administracja podlegająca Polskiemu Komitetowi Wyzwolenia Narodowego.
Całość na stronie portalu http://www.podkarpackahistoria.pl