Data wydruku: 2026-04-02 14:46:49

Urząd Miasta Rzeszowa

e-mail: umrz@erzeszow.pl www: erzeszow.pl

Z dawnego Rzeszowa - "Podkarpacka historia"

Czy w Rzeszowie istniał święty gaj?

Rzeszowski rezerwat LISIA GÓRA
Rzeszowski rezerwat LISIA GÓRA

Rzeszowski Rezerwat Przyrody Lisia Góra to znane miejsce spacerów i wypoczynku mieszkańców miasta, położone w urokliwym zakątku nad samym zalewem Wisłoka. Jest to leśne wzniesienie rozcięte jarami, z wysokimi skarpami dochodzącymi do kilkunastu metrów oraz ścieżkami i ławkami dla spacerowiczów Miejsce - według wielu - magiczne. Czy istniał tu przed wiekami święty gaj?

Już od dawna zakątek ten położony na południe od centrum miasta cieszył się popularnością. W 1919 r. włodarze Rzeszowa odkupili go od Potockich celem zorganizowania miejsca na wypoczynek. W 1934 r. ówczesny wojewoda lwowski, sugerując się sygnałami o nietuzinkowych walorach przyrodniczych tego zakątka, wniósł ustawę o ochronie rosnącego tam drzewostanu.

Las ten był niegdyś częścią wielkiej Puszczy Sandomierskiej, której ostatnie bastiony docierały do rejonów na południe od Rzeszowa. Dodatkowo atutem tego miejsca jest bardzo bliska odległość od centrum miasta. Lisia Góra bowiem należała ściśle do wsi Zwięczyca, leżącej na lewym brzegu Wisłoka, na trasie Rzeszów - Krosno i Jasło. Od 2007 r. jest to dzielnica miejska sąsiadująca z gminą i miastem Boguchwała.

Krótkie dzieje Zwięczycy

Jeszcze w XIV w. Zwięczyca leżała na pograniczu polsko-ruskim. Po 1340 r., kiedy za panowania króla Kazimierza III Wielkiego inkorporowano ziemie na wschód od Wisłoka, Zwięczyca weszła do państwa polskiego, administracyjnie należąc do powiatu przeworskiego w ziemi przemyskiej, województwie ruskim.

Wieś być może funkcjonowała już w latach 1424-1439, figurując w źródłach historycznych pod nazwą Swenczyce. Wymienia się ją przy okazji wykazu dochodów kapituły przemyskiej Liber conclusionum wraz z Białobrzegami, które zobligowane były do uiszczania opłaty w wysokości 3 grzywien i 11 groszy. Jest z kolei niemalże pewne, że parafia zwięczycka powstała ok. 1460 r. W roku 1461, a także w 1498 wieś notowana była w dokumentach pod nazwą Zwyanczyca. Co ciekawe w II poł. XVI w. parafia ta zostaje rozwiązana i włączona do parafii farnej w Rzeszowie. Stąd zapewne spór między rzeszowską farą a parafią w Piotraszówce (ob. Boguchwała) o dzwon, jaki pozostał w Zwięczycy w trakcie tatarskiej nawałnicy, a który to stał się podstawą lokalnej legendy.

Na przełomie XIV i XV w. Zwięczyca wchodziła w skład dóbr rodziny Rzeszowskich, wnuków Jana Pakosławica ze Strożysk, pierwszego właściciela miasta Rzeszów od 1354 r. W XV w. Rzeszowscy powoli sprzedawali poszczególne części swych ziem, a w przypadku Zwięczycy transakcji dokonali w I poł. XV w. na rzecz rodziny Gołuchowskich herbu Leliwa. Najpewniej Gołuchowscy (Piotr i Stanisław) panami Zwięczycy byli jeszcze w 1508 r. W późniejszych czasach wieś miała wielu właścicieli. Z końcem XVI w. była własnością Ligęzów, od lat 30. XVII w. Lubomirskich, na początku XIX w. rodziny Skrzyńskich, a pod koniec tego wieku Potockich, którzy rozpoczęli odsprzedawanie dóbr w 1919 r.

Tajemniczy las w Zwięczycy

W tym miejscu zatrzymajmy się na roku 1479, gdy pojawia się informacja, iż w Zwięczycy istniały lasy, które nazywano „Przepaść” oraz „Święte” (silva Swethe). Skąd się wzięła? Nim w latach 60. i 70. XX w. przeprowadzono prace nad stopniem wodnym na Wisłoku, rzeka, podatna na wylewy, płynęła luźnym nurtem. Spotkać tam można było sporo starorzeczy, zakoli, pomniejszych stawów i wysepek z piachu, które były pozostałością po różnym w przeszłości biegu koryta rzecznego. Jeszcze w połowie XX w. było tu duże skupisko zagajników dębowych, które rosły tuż przy brzegu rzeki.

W latach 60. głośne były historie powtarzane wśród piaskarzy pracujących na Wisłoku, że odnajdywano potężne pnie dębowe zatopione w mule rzecznym. Pozostałością po tych wielkich niegdyś połaciach leśnych, jest Lisia Góra. Z kolei na prawym brzegu Wisłoka na granicy obecnych osiedli Drabinianka i Budziwój funkcjonuje do dnia dzisiejszego nazwa przysiółka Dębiny. O dębowych pozostałościach leśnych nad brzegiem Wisłoka wspomina Jan Malczewski w swej pracy o osiedlach i dzielnicach rzeszowskich przy okazji opracowywania Zwięczycy.
Pisze tam wprost o dębowych lasach, a nawet o dębowej puszczy. W pobliskich Siedliskach w gm. Lubenia (na prawym brzegu Wisłoka) jeszcze w czasach austriackich mówiło się o wzniesieniu liczącym 342 m. n.p.m. jako miejscu „U dęba”. Starsi mieszkańcy tej wsi wspominają, że rósł tam potężny, kilkusetletni dąb, który zrąbali żołnierze austriaccy. Czy zatem rosnące na przeciwnym brzegu rzeki zwięczyckie lasy „Przepaść” i „Święte” były lasami dębowymi?

Dęby, lasy, gaje - uświęcone ziemie

Zagadnienie świętego gaju, podobnie jak znaczenia dębu, okazuje się być bardzo szerokie i rozległe tematycznie, tym bardziej, że obejmuje przynajmniej kilka nacji europejskich już od starożytności. Dąb, las dębowy przeradzał się w święty gaj. Miejsca te głęboko utkwiły w kulturze, sferze duchowej i społecznej Celtów, Germanów, Bałtów, Słowian, a nawet Greków i Rzymian.

Dąb zyskał sobie opinię drzewa o wyjątkowym znaczeniu. Jego drewno było wyjątkowo trwałe, stąd też dąb symbolizował nieśmiertelność i niezniszczalność mimo upływu lat. Powszechnie sądzono, że dęby przyciągają pioruny, a w kulturze niemieckiej utrwaliło się powiedzenie, że „Gdy idzie burza, uciekaj od dębów”.

We wszystkich opisach świętych gajów, przewija się permanentna groza spowodowana funkcją, jaką spełniało takie miejsce. Ów lęk traktowany być powinien jako „boży strach”, bowiem gaje grały role siedliska bóstw i demonów opiekuńczych, niekiedy i całych plemień. Co istotne, według badań naukowych skupiających się nad zagadnieniem świętych gajów (szczególnie słowiańskich), neguje się występowanie świątyń oraz posągów jako świadectw kultu bogów w tych miejscach.

Czy w Zwięczycy istniało uświęcone miejsce?

Późnośredniowieczna nazwa jednego ze zwięczyckich lasów ma proweniencję starszą i być może odnosi się do czasów przedchrześcijańskich albo jeszcze do okresu, kiedy zauważalny był moment przejścia z pogaństwa na chrześcijaństwo. Specyfika terenów w okolicach Rzeszowa polegała na tym, że przechodziły one z rąk do rąk, miały raz polską to znów ruską proweniencję. Ciężko jest zatem określić kto praktykował kult w domniemanym świętym gaju na terenie obecnej dzielnicy Zwięczyca. Być może w okresie plemiennym (przedpiastowskim) byli to Słowianie wschodni, u których rozpowszechniony był kultu Peruna gromowładnego. Wiemy wszak, że kult dębu nawiązywał do bóstw opiekujących się siłami natury, w tym przede wszystkim burzami. Istotną rolę w zasygnalizowanej tutaj problematyce gra występowanie dużych skupisk lasów dębowych.

Nie można też wykluczyć możliwości, że nazwa „Święty" las odnosi się do kompleksów leśnych, którego właścicielem była parafia w Zwięczycy, istniejąca od co najmniej 1460 r. Wtedy też ułatwiałoby to ewentualną lokalizację lasu w pobliżu obecnej parafii pw. Św. Józefa. Wiadomo jednak, że pierwotnie kościół stał w odległości ok. 500 m od obecnego, w kierunku na Boguchwałę. Czy zatem piętnastowieczna parafia zwięczycka powstała na miejscu lub w bezpośredniej bliskości świętego gaju, być może na zasadzie potwierdzenia wielkości Boga chrześcijańskiego nad bóstwami pogańskimi? Praktyka wznoszenia świątyń, kaplic czy skromnych krzyży na dawnych miejscach kultu była szeroko rozpowszechniona. Obejmowała ona również tereny obecnego Podkarpacia i ziemi rzeszowskiej.

Dość przekonuje hipoteza, jakoby pierwotna nazwa Zwięczycy z lat 1424-1439 pod formą Swenczyce, była odniesieniem do terminu „święty”. Łacińska forma „Świętego lasu” ze Zwięczycy to sika Swethe. Być może nazwa wsi Swenczyce to zniekształcony zapis odnoszący się do miejsca świętego lasu - Swethe. Połączono tutaj języki łaciński i polski, co zresztą było częstą praktyką w tamtych czasach. Może pierwotnie nazwa tej wsi brzmiała jako „Święczyce” lub „Święczyca”?

Jeśli „Święty” las w Zwięczycy obejmował o wiele rozleglejsze połacie, to jaki byłby jego zasięg? Należałoby przyjąć, iż zwięczycki „Święty” las składał się z dębowych zagajników, których występowanie wielokrotnie odnotowywano, zarówno w nazwie przysiółków, informacji o „dębowych miejscach”, a także opisów i relacji o pozostałościach po lasach dębowych nad brzegami Wisłoka. Lisia Góra jako miejsce z największym skupiskiem dębu szypułkowego na Podkarpaciu każe nam się zastanowić: czyżby właśnie to miejsce było tajemniczym „Świętym” lasem opisanym w informacji źródłowej z 1479 r.? Obserwując ten teren dzisiaj, biorąc pod uwagę ingerencję człowieka w jego kształt i zagospodarowanie, pierwsze co sunie się na myśl, to miejsce tajemnicze, odosobnione, rozległe i zdecydowanie górujące nad okolicą. Pierwotnie też, przed regulacją Wisłoka, jego wody mogły toczyć się pod górą, co jeszcze bardziej uatrakcyjniało to miejsce.

Pozostaje pochylić się jeszcze nad nazwą lasu „Przepaść”. Lokalizacja tego miejsca nie nastręcza kłopotu, a i same warunki terenowe wiele mówią, iż nazwa doskonale do nich pasuje. Wydaje się, że las „Przepaść” to granica leśnych ostępów w Zwięczycy, gdzie jeszcze przed regulacją Wisłoka istniało tam zakole rzeczne o gęsto zalesionych i wysokich brzegach. Być może tam kończyła się Zwięczyca i pośród miejscowych utarła się szczególnie archaiczna nazwa. Być może ma ona tak starą proweniencję jak las „Święty", bowiem obie notowane były pod datą 1479.

Jakub Pawłowski 

Podkarpacka Historia
nr 17-18 maj/czerwiec 2016 r.