
Z dawnego Rzeszowa - "Podkarpacka historia"
Zanim zrealizowały się marzenia o lotnisku, międzywojenny Rzeszów, a zwłaszcza miejscowa młódź miały swojego bohatera wznoszącego się w przestworzach. Był nim, pochodzący z rzeszowskich Bud, mechanik samolotowy Gustaw Pokrzywka, partner legendarnego pilota Jerzego Bajana. 11 czerwca przypada kolejna rocznica jego śmierci.
Ten duet w okresie międzywojennym święcił wielkie triumfy, porównywalne z dokonaniami słynnej pary Franciszek Żwirko i Stanisław Wigura. Bajan z Pokrzywką byli bohaterami ówczesnej prasy, zwłaszcza gdy w 1934 roku triumfowali w wielkich, Międzynarodowych Zawodach Samolotów Turystycznych Challenge.
Gdy nad Rzeszowem pojawiał się samolot, wzbudzając zaciekawienie i sensację wśród miejscowych, natychmiast wspominano o Pokrzywce. Był to wówczas przecież może nie jedyny, ale na pewno najsłynniejszy rzeszowianin wzbijający się pod niebiosa. Świetny pilot, przez lata związany z Jasionką i bezgranicznie oddany sprawie rzeszowskiego lotnictwa Roman Przepióra wspominał w rozmowie z dziennikarzem Julianem Woźniakiem: - Czasem nad Budami pojawiał się mały samolocik, kręcił nad domami esy floresy, obniżał lot i w pewnym momencie na podwórko domostwa państwa Pokrzywków spadał, zrzucony z samolotu jakiś pakunek. Ludzie mówili, że pan Pokrzywka przywiózł mamie bieliznę do prania. Dla nas, siusiumajtków, te przyloty stanowiły ogromną atrakcję. Pan Pokrzywka, latający nad naszymi domami, nad naszym miastem, wyżłobił w mojej świadomości koleiny życiowej drogi. Jakże zazdrościliśmy mu, że może latać! Gustaw Pokrzywka był naszym bohaterem!
Urodzony 28 listopada 1899 w Rzeszowie, starszy sierżant, później chorąży Gustaw Pokrzywka, za swe sukcesy osiągnięte z Bajanem, dostąpił zaszczytu osobistej audiencji u samego marszałka Józefa Piłsudskiego. W Rzeszowie witany był jak bohater, na spotkania z nim przychodziły tłumy, wiwatowano na jego cześć. Jego późniejsze losy były typowe dla wielu lotników.
17 września 1939 roku przedostał się do Rumunii, a przez Liban do Francji. Walczył w kampanii francuskiej, w Anglii zajmował się m.in. kwalifikacjami personelu technicznego. Po wojnie wrócił do Polski, pracował w fabrykach czekolady, m.in. Zakładach Przemysłu Cukierniczego im. 22 Lipca (dawnym „Wedlu”). Zmarł 11 czerwca 1967 roku w Krakowie, spoczywa na tamtejszym Cmentarzu Rakowickim.
(j)
Z dawnego Rzeszowa - Podkarpacka Historia
nr 4/17/maj 2018 r.
